Czy stworzę e-booka z linkami?

To pytanie, które pojawia się z Waszej strony dość często. I ja to rozumiem! W końcu “taki mamy klimat”, że każda szanująca się influencerka, stylistka, marka modowa – w końcu takowego wypuszcza, prawda? 

 

Nie, nie stworzę e-booka z linkami. 

 

I dzisiaj chciałabym opowiedzieć o powodach, które mną kierują! 

 

Po pierwsze: to nie działa u każdego.

 

Moja droga, to absolutnie nie jest tak, że ja teraz usiądę, przejrzę setki ubrań w sieciówkach, a następnie poskładam je w kilkadziesiąt stylizacji i powiem: bierzcie, gotowe! 

 

Każda z nas ma inny typ sylwetki – nie u każdej z nas TEN top i TA spódnica będą doskonale leżeć. Nie zawsze konkretne połączenie pozwoli nam osiągnąć dokładnie ten sam efekt. Rzucenie Wam linków to nawet nie pójście na łatwiznę, to może po prostu wyrządzić więcej szkody, niż pożytku – zwłaszcza, gdy ktoś wykorzysta to z dokładnością 1:1. 

 

Po drugie: aktualność.

 

A w zasadzie jej brak. Dzisiaj zrobię Wam listę linków, cudne stylizacje, jutro wypuszczę e-booka, pojutrze go kupisz. Zachwycisz się konkretnym zestawieniem. No, musisz mieć taką koszulę! Ale moja droga, ona jest już niedostępna. Widzisz? Narobiłam Ci apetytu, jednocześnie odbierając możliwość skorzystania z tej propozycji. 

 

Nie sposób dać Wam gwarancję dostępności produktów z linków. Dzisiaj mogę przygotować e-booka, a w międzyczasie jakaś celebrytka lub duża zasięgowo influencerka, opublikuje u siebie numer referencyjny i… towar się wyprzeda. Rozumiesz już…? Nie chcę bawić się z Wami w kotka i myszkę. Uważam to za wręcz nieetyczne. 

 

Po trzecie: za wiedzę się płaci. 

 

To częsty argument, gdy mowa o takich e-bookach z linkami. Tak, wiedza i doświadczenie to narzędzia, które warto monetyzować. Zgadzam się! Uczymy się, szkolimy, zyskujemy owe doświadczenie, tworzymy własne, mniej lub bardziej unikalne, usługi i produkty – aby je sprzedawać, wiadomo! 

 

Mam jednak tutaj niemałe wątpliwości, czy kopiuj-wklej linka do produktu – to jest ta wiedza i doświadczenie? Ktoś może powiedzieć, że np. Taka stylistka tego doboru stylizacji musiała się nauczyć. OK! Ale zapewne też posiada wiedzę, że nie istnieje coś takiego jak stylizacja uniwersalna dla każdego. 

 

Każda z nas jest inna. 

Do każdej z nas pasuje coś zupełnie innego.

 

Gdybym teraz Ci rzuciła na stół taki e-book z linkami, to może i kilka ubrań by Ci wpadło w oko – ale czy gdy już paczki przyjdą… będziesz zadowolona również z efektu? Oczywiście, że nie mogę Ci tego zagwarantować! 

 

Teraz już mnie rozumiesz…? 

 

Jeśli chcesz propozycji stylizacji i zależy Ci na dopasowaniu ubrań do Ciebie – umów się na indywidualną konsultację. Kup e-booka z rodzajami sylwetek, poznaj swoje możliwości i pokombinuj sama. To o wiele bardziej sprawdzone metody, niż losowe wręcz, pule linków z ubraniami, których nikt nie dopasował bezpośrednio do Ciebie. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *