Dlaczego styl w macierzyństwie często się gubi…?

Gdzie podziała się „ja”? Macierzyństwo jest jak trzęsienie ziemi – czasem pełne radości i zachwytu, a czasem nieco chaotyczne i przytłaczające. Zmienia się ciało, rytm dnia, priorytety, a z nimi… nasz styl.

Wiele mam mówi mi: Nie wiem, jak się teraz ubierać. Nie czuję się sobą w niczym. I to jest zupełnie naturalne – bo każda wielka zmiana w życiu wymaga ponownego poukładania siebie. Ale pamiętaj: nowa rola nie zabiera Ci Twojej tożsamości. Ona ją rozszerza. Pod warstwą zmęczenia, nowego grafiku i ubrań “na szybko” nadal jest ta sama Ty – może po prostu trochę się schowała.

Dlaczego styl w macierzyństwie często się gubi…?

Kiedy rozmawiam z mamami, najczęściej słyszę o trzech powodach:

  1. Praktyczność ponad wszystko. Wygoda wygrywa z estetyką, a ubrania “do karmienia” czy “na spacer” stają się jedynymi w użyciu.
  2. Zmiana sylwetki. Ubrania sprzed ciąży nie pasują, a nowe kupowane są często “na chwilę”, bez większej radości.
  3. Brak czasu i energii. Decyzje modowe schodzą na ostatnie miejsce w hierarchii ważnych spraw.

To całkowicie zrozumiałe. Ale jeśli ten stan utrzymuje się długo, można poczuć, że “nie ma mnie w moich ubraniach”. A to wpływa na samopoczucie, pewność siebie i energię na co dzień.

Ciało się zmienia – i to jest w porządku!

Pierwszy krok do odzyskania stylu po macierzyństwie to zaakceptowanie, że Twoje ciało może być inne niż przed ciążą – i to nie znaczy, że jest gorsze.

Zamiast czekać “aż wrócę do dawnej figury”, warto znaleźć ubrania, które pasują do Ciebie teraz. Bo “tymczasowa” garderoba często staje się tą codzienną na lata.

Jak wrócić do siebie w stylu – krok po kroku? 

Po pierwsze: odkryj, co Cię teraz przyciąga

Zrób mini-moodboard, może być na Pintereście lub w zeszycie. Zapisuj kolory, fasony, tekstury, które Ci się podobają. To pozwoli Ci zobaczyć, w którą stronę idzie Twój obecny gust.

Po drugie: stwórz bazę wygodnych, ale stylowych ubrań

Wygoda i styl naprawdę mogą iść w parze.

  • Miękkie spodnie z elastycznym pasem, ale w eleganckim kroju.
  • Luźniejsze koszule z przewiewnych materiałów.
  • Sukienki z dzianiny, które wyglądają dobrze… zawsze. 

Po trzecie: dodaj „iskrę”

Jeden detal może zmienić cały strój: kolorowa apaszka, efektowna biżuteria, modny pasek. To szybkie sposoby, które nie wymagają dodatkowego czasu rano.

Po czwarte: ubieraj się także dla siebie

Nie czekaj na “ważne wyjścia”. Załóż dziś swój ulubiony sweter, choćbyś miała spędzić dzień w domu. To małe gesty, które przypominają: jestem ważna.

Po piąte: zrób miejsce na nową wersję siebie

Przejrzyj szafę i odłóż ubrania, które są “z przeszłości” i których nie nosisz. Zostaw te, które pasują do Ciebie tu i teraz.

Przykład z życia! Jedna z moich klientek, powiedziała mi: Przestałam lubić zdjęcia ze spacerów, bo zawsze wyglądałam jakbym wyszła w piżamie. Zaczęłyśmy od trzech kroków: wygodnych jeansów, lekkiego płaszcza w jej ulubionym odcieniu i kolorowych koszul. Po miesiącu mówiła: Czuję, że odzyskałam kawałek siebie. 

Twoja rola się zmieniła, ale Ty wciąż tu jesteś!

Macierzyństwo nie zabiera Twojego prawa do ubierania się tak, żebyś czuła się piękna i pewna siebie. To naturalne, że na pewien czas styl schodzi na dalszy plan. Ale gdy poczujesz gotowość, możesz zacząć od małych kroków: jednej bluzki w Twoim kolorze, jednej sukienki, w której czujesz się sobą, jednego poranka, w którym wybierasz ubranie dla siebie, nie tylko dla wygody.

Twoje ubrania to Twoja codzienna opowieść o tym, kim jesteś. I warto, żeby ta opowieść mówiła: jestem ważna, wciąż jestem sobą – nawet w nowej roli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *